Karrotka, ulubiony lokal Torunianki

Jeżeli jesteś torunianinem/torunianką i czujesz wege-klimaty…

ŁAZIENNA 9

Jeżeli jesteś torunianinem/torunianką i czujesz wege-klimaty, ten adres powinien być trwale wyryty w twoim sercu. Bo nigdzie indziej jak właśnie tam, w tym niepozornym, skromnym lokalu na Łaziennej, twoje kubki smakowe mogą zaznać ponadprzeciętnej rozkoszy. Karrotka – miejsce grzechu i rozpusty niejednego mieszkańca Torunia.

Okay, co wyraźnie podkreślę już na samym początku wpisu, UWIELBIAM KARROTKĘ. To mój ulubiony lokal w Toruniu, który odwiedzam w miarę regularnie już od kilku miesięcy. Za co kocham i szanuję to miejsce?

  1. WYBÓR
    Tak, po pierwsze jest wybór, o który w Toruniu nie łatwo, kiedy jest się wege. Jasne, przeciętne restauracje w menu zazwyczaj proponują z jakieś dwie bezmięsne potrawy, ale wiecie jak to jest… Najczęściej są one właśnie takie JAKIEŚ – nieprzekonujące i przepłacone. Ogromny talerz usypany zielskiem kosztuje nas prawie tyle, co urządzenie własnego mini ogródka… (so sad but true).A w Karrotce? Wszystko z myślą o nas! Do wyboru mamy dania wegetariańskie, wegańskie, bezglutenowe, zupy, koktajle, ciasta… Chociaż osobiście za największy plus tego miejsca uważam bar sałatkowy.
  2. JAKOŚĆ
    Szeroki wybór potraw nie robiłby tego miejsca, gdyby za intrygującymi nazwami nie kryły się równie intrygujące smaki. No, bo co z tego, że w ofercie są gołąbki po tajsku skoro smakują jak gów..? Na szczęście w Karrotce wszystko jest pod tym względem okay, a wyszukana nazwa potrawy idzie w parze z jej wysoką jakością smaku (gołąbki po tajsku są pyszne, polecam). Aromatyczne gęste sosy, orientalne aromaty… Kojarzycie reklamę kawy Jacobs „Kawa za marzenie”? Gdyby za tę zieloną filiżankę podstawić talerz Karrotkowych koletów z ciecierzycy, idealnie odzwierciedlałoby to moje odczucia.
  3. CENY
    Coś, co myślę cieszy każdego Karrotkowicza, to naprawdę przyzwoite ceny. I tu już nawet bez porównywania, ile zapłaciłbyś za te wszystkie składniki, gdybyś sam chciał upichcić określoną potrawę… Ceny są serio okay, a porcje ani trochę nieoszukane. Ja generalnie nigdy nawet się nie ośmieliłam zamówić całej porcji dania głównego, bo jego objętość mnie przeraża. Jestem fanką opcji pół na pół – połowa porcji za połowę jej ceny.
  4. EVERYTAP
    A i co jeszcze mogę polecić, jeśli chodzi o zamawianie posiłków w Karrotce (czy w ogóle w Toruniu) to aplikacja Everytap. Oczywiście nie wszystkie lokale się w to bawią, ale „Marchewa” akurat tak 🙂 O co w tym cho? No więc kochani, instalujecie sobie taką fajną apkę lifestylową na telefon  i za każdy zamówiony posiłek otrzymujecie punkt. Punkty się zbiera, a później można wymieniać. W przypadku Karrotki: 5 pkt. = zupa, 10 pkt. = danie główne. #Enjoy!
  5. ATMOSFERA
    Przytulna, kameralna, domowa. Generalnie większość osób znasz z widzenia już po tygodniu. Co bardzo mi się podoba, w Karrotce panuje niesamowita otwartość na kontakty międzyludzkie. Nie powiem, żeby to była zasada, bo przecież snobki zdarzają się wszędzie 🙂 ale muszę przyznać, że przy stoliku w „Marchewie” niejednokrotnie udało mi się nawiązać inspirującą rozmowę.
    No i oczywiście obsługa! Bo czymże byłoby miejsce bez swoich ludzi? Bez swojej duszy? 🙂 Po mniej więcej miesiącu pamiętają, że przy wyborze trzech sałatek zawsze bierzesz podwójną tartą marchew. Uśmiechnięci i naładowani pozytywną energią, potrafią zarazić swoim dobrym samopoczuciem! Czasem pokrzepią pogawędką, czasem spojrzeniem, a czasem nawet zwykłym pytaniem o sos 🙂 Poważnie, od tych ludzi bije taakie ciepło!
  6. WYSTRÓJ
    Okay, kto był ten wie, że w tym miejscu roi się od marchewek w najróżniejszych wielkościach! Są dosłownie wszęędzzie! 🙂 I to jest na maxa pozytywne i ja to uwielbiam. Pierwsze wrażenie może mylić, jasne. Sama, kiedy przyszłam tam pierwszy raz pomyślałam „My God, no chyba nie…” i wyszłam, ponieważ zielone ściany i ciepły odcień drewnianych mebli mnie odstraszył. Zaprogramowana na Ikejowską biel czułam się w Karrotce obco. A teraz? Nie macie pojęcia, jak ja tam odpoczywam…Gdzieniegdzie znajdują się wege-pisemka promujące ekologicznystyl życia, rozmaite przepisy, diety, itp. Można natknąć się też na ulotki eko-akcji czy działań. A dla mniejszych Karrotkowiczów? Na oknie stoją poukładane zwierzątka i książeczki z bajkami 🙂
  7. INFORMACJE

    Na tablicy, naprzeciwko wejścia do Karrotki, znajdziecie jej stałe menu, które rzadko ulega zmianom. Ale jest też druga (bardziej wyjątkowa) tablica, która zmianom ulega codziennie, na której każdego dnia pojawia się inna propozycja „dania dnia”. Generalnie od godz. 12 możecie szukać tej info. także na fanpage’u Karrotki 🙂

  8. OPCJA NA WYNOS
    Opcja, która ostatnimi czasy ratuje mi życie. Co tu dużo pisać? Dania są pakowane w duże styropianowe pudełka z przegrodą, także sałatki nie mieszają się z sosem czy ryżem – mega fajne. Zaletą pudełek jest też fakt, że nasze papu szybko nie traci swojej temperatury, a transport raczej nie sprawia problemu (no chyba że się biegnie).

I na koniec: DLACZEGO I KIEDY NIE POLECAM? – żeby zachować pewną obiektywność i podzielić się z wami zabawną sytuacją z życia wziętą.

Otóż, Karrotka może się nie być odpowiednia na każdą okazję. Mianowicie, moja współlokatorka miała ostatnio randkę z pewnym gościem z wyższych sfer (w sensie garniaczek, torba z lapkiem, Warszawka, wiemy o co cho) i tyle się ode mnie nasłuchała o tej fenomenalnej Karrotce, że kiedy on zapytał ją, gdzie mogliby zjeść razem obiad, postanowiła zaprosić go właśnie tam 🙂 Oczywiście, nigdy wcześniej w Karrotce nie była. No i cóż…  Jak się pewnie domyślacie, miejsce zmienili dosyć szybko, bo gościu był przyzwyczajony do nieco innych standardów.

Generalnie, panuje teraz taki trend, że lubimy jadać w ładnych miejscach. Na satysfakcję z naszego posiłku wpływa już nie tylko sam posiłek, ale również sposób, w jaki został nam on podany, obsługa kelnerska, oryginalny dress code pracowników, food art, jakość mleczka kokosowego, itp. itd. Co za tym idzie, Karrotka nie spodoba się komuś, kto szuka minimalistycznego wystroju, nowoczesnego designu czy jakiejś większej przestrzeni. Jak już wspomniałam, jej zaletą jest KAMERALNOŚĆ. Także uprzedzam, bo charakterystyczny marchewkowy klimat może nie każdemu wydawać się okay 🙂 #TeZetWu

1 thought on “Karrotka, ulubiony lokal Torunianki

  1. Angielski to jeden z najzwyklejszych języków, dlatego prostym stanowi ostatnie, że bardzo książki można odnaleźć w języku angielskim. ten tekst jest bardzo ciekawy, a aby zrozumieć także daleko powinien potrafić czytać po angielsku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *