Głodówka Pasożyta

Może zdrowsze i korzystniejsze byłoby udokumentowanie i ujawnienie tych kulturalno – politycznych afer? […] głodowanie i życie w drewnianej skrzyni na pewno jest efektownym wyrazem sprzeciwu, żałuję, że nie popierają go żadne efektywne działania.

Podeszłam, żeby zapytać, czy wszystko okay, czy może mogę jakoś pomóc. Nie wiedziałam jeszcze o co c’mon w całej akcji, więc zagadałam bez żadnych uprzedzeń. Arek Pasożyt osobiście wytłumaczył mi sens/bezsens swojej głodówki.

 

To jego protest przeciwko źle prowadzonej polityce kulturalnej w Toruniu i ogólnie w Polsce. Zdaniem Arka rządy PiS mocno ograniczają działalność artystyczną instytucji publicznych, co dostrzega na przykładach w skali lokalnej oraz ogólnokrajowej. Mieszka więc w drewnianej platformie, a za dnia przesiaduje pod ośrodkami kulturalnymi w naszym mieście, żeby zwrócić uwagę ludzi na poważny problem. Poprosiłam o konkretne przykłady.

 

 
Sprawę opisał już Onet, Gazeta Wyborcza, Gazeta Pomorska… I właściwie jak tak sobie poczytałam to doszłam do wniosku, że dowiedziałam się niewiele więcej. Pasożyt powiedział mi, że były w Toruniu jakieś krzywe akcje w CSW i Teatrze Horzycy, ale nie zarysował dokładnie ich przebiegu i nikt wiarygodny go nie poparł. Koleś nic nie wyjaśnił i podał mi same ogólniki, o których mogę więcej poczytać w internecie, a i tak nie za dużo.
 
Uważam, że ta akcja jest dziwna. Pasożyt opisuje na swoim blogu przebieg głodówki i udostępnia na fanpage’u artykuły mediów, które nagłaśniają jego protest, a ja dalej nie wiem O CO CHODZI?! Może zdrowsze i korzystniejsze byłoby udokumentowanie i ujawnienie tych kulturalno – politycznych afer? Na blogu Pasożyta czytam, że “Sprzeciw jest dla mnie elementarną istotą działania. Krótko mówiąc działanie = sprzeciw”. No cóż, głodowanie i życie w drewnianej skrzyni na pewno jest efektownym wyrazem sprzeciwu, żałuję, że nie popierają go żadne efektywne działania.
 
Na koniec, kiedy byłam już mocno zniechęcona słuchaniem jak to nasz obecny rząd OGÓLNIE rujnuje Polskę (poprzedni zresztą też), zapytałam, która partia zdaniem mojego rozmówcy byłaby odpowiednia w zaistniałej sytuacji, a on wskazał partię Razem, oczywiście nie uzasadniając swojego wyboru. Odbieram więc Pasożyta jako artystę, który demonstruje swój bunt i skupia się na zaszumieniu w mediach. Hasła o cenzurze, uzależnieniu i ograniczeniach są niepodparte żadnymi wiarygodnymi argumentami, dlatego myślę, że koleś ma szansę dotrzeć tylko do ludzi o podobnych sobie przekonaniach i tych, których podjara wizja “czegoś innego” w Toruniu. Takie pokazówy są przecież ostatnio dosyć modne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *