Toruń – TWÓJ WYBÓR

Toruń Toruniem, człowiek człowiekiem. To od Ciebie zależy jakość czasu tu spędzonego. Generalnie, potrzebujesz #planu. To miasto może dać ci naprawdę dużo, pod warunkiem, że wiesz, czego chcesz od życia i masz otwarty umysł. Jeżeli jesteś niezdecydowany i w sumie to wybrałeś Toruń z nastawieniem „Aa, jakoś to będzie”, już dziś mogę ci zagwarantować, że jakoś to na pewno będzie i chętnie zaproponuję ci miłe miejsca do trawienia twojego smutku, zmęczenia i obiadu za 8,50.

Na początku Torunianki nagrywałam filmiki motywacyjne, żeby zachęcić ludzi do korzystania z życia, z którego sama nie potrafiłam korzystać (#tosięniemogłoudać). Dzisiaj wiem, że mogłam inaczej i średnio pocieszają mnie maksymy typu „Wszystko jest po coś”. Oczywiście, każdy wybór niesie za sobą konsekwencje… Ale to ty wybierasz.

Wybrałeś Toruń. Wybrałeś mieszkanie. Wybierałeś kierunek studiów, pracę i sposób rozwoju własnej pasji/kariery. Miało być inaczej? Trudno. Aktualnie możesz podjąć realne decyzje, aby z każdym miesiącem być bliżej tego „inaczej”.


Bierność wykluczy cię z gry.


Możesz upajać się własną bezradnością przy piernikowej latte w jednej z najdroższych toruńskich restauracji, ale po wyjściu z lokalu pozostanie ci tylko fotka na Instagramie. Żarty żartami, ale tak teraz żyjemy. Nie mając szczęścia, chwytamy się kolorowych chwil na zdjęciach, a wieczorami, kiedy wszystko gaśnie, pocieszamy się widokiem pięknych scenerii, w których przecież uczestniczymy. Okay, nie powinnam generalizować, może akurat ty tak nie robisz. Ja jednak robiłam. Latami.

Jako Torunianka z wyboru, młoda kobieta, która od trzech lat mierzy się z konsekwencjami własnej decyzji o zamieszkaniu w Toruniu, chciałabym  polecić ci rozważenie trzech ważnych kwestii: 1) planu na życie, 2) osobistych celów, 3) konkretnej wizji przyszłości.

O Toruniu często słyszę opinie, że to miasto hamuje i usypia młodych ludzi. Patrząc po sobie wiem, że to prawda, zwłaszcza kiedy uzależnia się swoje być od miejsca, w którym się jest. Podłe wrażenie zniknęło (w moim przypadku) dopiero kiedy uświadomiłam sobie kim jestem, czego pragnę i dokąd zamierzam iść. I UWAGA, TYLKO JA JESTEM ZA TO ODPOWIEDZIALNA. Eureka! Czujesz, że proponuję ci właśnie średnio atrakcyjny coaching? Nie, nie taką misję przewidziałam dla tego tekstu. W oparciu o własne doświadczenia radzę ci po prostu zastanowić się czego chcesz, bo 1) w Toruniu naprawdę możesz dużo osiągnąć i rozwinąć swoje umiejętności, 2) od kilku miesięcy ogarniam swoje cholernie niepoukładane życie, więc mam porównanie, co można, ale się nie powinno i co nie można, ale tylko tak na pierwszy rzut oka.

Mój optymizm chyba jeszcze nie wrócił z Sopotu… Możliwe, że spłynął tam ze mnie wraz z deszczem, ponieważ za każdym razem, optymistycznie zakładałam, że nie będzie padać i nie przypominam sobie ani jednego suchego spaceru. Bądźmy realistami. #TeZetWu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *