#Jak szukać pracy w Toruniu?

Mam wrażenie, że 50% młodych ludzi w Toruniu zapieprza w gastronomi, 10% siedzi w galeriach, kinach i butikach, 20% walczy w Call Center, a na pozostałe 20% składają się całkiem przyzwoite posady i te nienadające się do CV. (Piszę oczywiście o ludziach, którzy pracują).

 

 
Zamierzasz szukać pracy w naszym pięknym mieście?

 

Okay, przygotuj się na to, że roześlesz dziesiątki CV, przejrzysz setki ofert zatrudnienia na olx i z czułością powspominasz stare, dobre czasy, kiedy to zakuwałeś w szkole średniej, zastanawiając się po co ci to… Dokładnie, gdybyś poświęcił tamten czas na naukę tworzenia ikebany, prawdopodobnie miałbyś dzisiaj pracę (w toruńskich kwiaciarniach jest popyt na ludzi z tą umiejętnością), a tak to dupa. Po kilku dniach szukania pracy w Toruniu dopadnie cię czarny humor.

 

Kiedy mój telefon zadzwonił (w koooońcu), dostałam propozycję pracy w smażalni ryb. Taa… Pomyślałam wtedy, że to dobry znak, że telefon zaczyna wreszcie dzwonić, że warto poczekać jeszcze te dwa dni.


I stało się.  Wymarzona oferta: montaż (niefilmowy jak się okazało niestety już po podpisaniu umowy, niestety). Hmm, wyobraźcie sobie elegancko ubraną blondynkę, która na obcasach wkracza do magazynu w Ostaszewie pytając o dział reklamy, gdyż dostała pracę w montażu.

 
Szafek
 
 
Przez 10 dni, 8 godzin dziennie, do późnego wieczora składałam szafki (ale tylko jeden dzień robiłam to na obcasach). Dojeżdżałam do Ostaszewa, pracowałam wśród mężczyzn, Ukraińców, którzy stanowili 80% zgromadzonej tam populacji. Powiedzenie “Co cię nie zabije to cię wzmocni” urosło do charakteru mojej mantry życiowej.

 

Po zakończeniu zlecenia twardo postanowiłam znaleźć normalną pracę. W Toruniu. Po przejściach z Ostaszewa czułam się silna i niepokonana, więc postanowiłam wydrukować moje CV i roznieść je po całej starówce. Przecież gdzieś musieli kogoś szukać.

 

Wejściówka 

 

Pierwsze miejsce, do którego poszłam to Teatr im. Wilama Horzycy. Brakowało mi teatru, akcji i artystycznego flow, dlatego postanowiłam zbadać teren, który zaspokoiły mój głód nie tylko finansowy, ale również duchowy. A że miałam szczęście to za kilka dni miałam też pracę. Kawiarnia Wejściówka otworzyła przede mną szeroko drzwi i zaprosiła do świata dobrej muzyki, tańca i kawy. Przez cały okres moich studiów dziennikarskich nie brałam udziału w tylu wydarzeniach kulturalnych, co tam w przeciągu miesiąca:)

 

Polecam działać
 
Po kilku tygodniach mój telefon zaczął dzwonić. W końcu pojawiły się jakieś odpowiedzi na porozsyłane CV. Serio, dlatego nie polecam szukać pracy tylko za pośrednictwem stron internetowych.

 

W Toruniu warto być aktywnym, bo zauważyłam, że mało komu chce się być aktywnym, a rynek jest… ciasny. Trzeba szukać, pytać, zagadywać i działać. Uważam, że trzeba angażować się w pracę już na etapie jej poszukiwań i objąć strategię: Nie odpuszczę. Będę walczyć. Zrobię wszystko.  A w tym “zrobię wszystko” mam na myśli m.in. przygotowanie ciekawego CV, bo nigdy nie wiesz, co zainteresuje Twojego przyszłego pracodawcę. A może oryginalny opis twojej pasji i próby realizowania jej w kilku “odd jobs” zainspiruje go do podarowania ci stanowiska marzeń?

 

 

Współpraca:

#TeZetWu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *