• #Toruń od zera

    Moja gra o wszystko

    Przez pierwsze dwa miesiące wychodziłam na zero. Zarabiałam dokładnie tyle, ile potrzebowałam zarobić (wynajem pokoju, komunikacja miejska, szkoła i życie, czyli jedzenie, kosmetyki i inne takie. W tygodniu wyrabiałam możliwie największą ilość godzin w pracy, w weekendy uczyłam się grafiki komputerowej w szkole policealnej. A… o tym nie wspominałam. DUMNA… Do Torunia przeprowadziłam się w ostatnim tygodniu września. Nie miałam ani pracy, ani pomysłu na siebie. Jasne, opcja z mieszkaniem u rodziców istniała, ale nie wchodziła w grę. Jestem osobą zbyt dumną. Nie potrafiłabym codziennie rano wstawać i… No myślę, że na etapie wstawania mogłabym się zatrzymać. Potrzebowałam zmiany. CEL – PAL Jak wspominałam w pierwszym wpisie cyklu, miałam plan.…

pl_PLPolish
pl_PLPolish